Rozstrój żołądka - dużo płynów

Rozstrój żołądka - dużo płynów

(bs)

Głos Koszaliński

Aktualizacja:

Głos Koszaliński

Rozstrój żołądka - dużo płynów
Na te wakacje koleżanka nad morze wysyła męża z córką. Sama zostaje w domu.
Rozstrój żołądka - dużo płynów
- Wyobraź sobie, że wszyscy u mnie w pracy mają rozstrój żołądka - zakomunikowała mi przez telefon. - Sama się boję o siebie, więc od dwóch dni jem tylko płatki na wodzie.
- Ekstra! Jesteś dzielna - krzyknęłam jej w słuchawkę, i od razu przed oczami stanęła mi odchudzona, o pięknych proporcjach i w stroju bikini. - Zazdroszczę ci tej diety...
- Ale mi się chce jeść jak diabli - w ten sposób koleżanka skwitowała mój zachwyt. - Nie wiem ile jeszcze wytrzymam. Boję się też o córkę, bo jak to nie jest tylko rozstrój żołądka, a grypa żołądkowa?
- Nie martw się na zapas - próbowałam uspokoić koleżankę. - Nie masz na to wpływu.
- Ale muszę jakoś przygotować męża na różne ewentualności. Przecież on jedzie z naszą córką sam nad morze.
- A co nad morzem nie ma lekarzy? - starałam się wzbudzić w niej odrobinę rozsądku i racjonalności, bo nawet przez słuchawkę słychać było jak mocno bije jej "serce matki".
- Ale co on ma zrobić, gdy okaże się, że nasza córka ma rozstrój żołądka?
- Zapowiedz mu, że powinien zachowywać się według instrukcji, czyli jeśli córka zacznie wymiotować, to niech jej na siłę przed tym nie powstrzymuje, bo właśnie przez wymioty ona z organizmu pozbawia się wszystkich szkodliwych substancji. Niech pamięta, że oprócz szkodliwych substancji, organizm pozbywa się tych dobrych też. Więc niech jej daje dużo wody. Najlepiej mineralnej niegazowanej. Niech ją poi też herbatką, z rumianku i czarnego bzu. Może też być herbata czarna, ale słodzona. I niech jej za nic na świecie nie zmusza do jedzenia. Ty też powinnaś pamiętać, że twojej córce nic się nie stanie jak jeden dzień nie będzie jadła. Ale jak będzie już rzeczywiście głodna, niech ten twój mąż poda jej banana. Może też być jogurt, ale słodki. Kolejny posiłek powinien się składać z sucharów, albo ryż z jabłkiem.
- A jak będzie to grypa żołądkowa? - spytała przezornie koleżanka.
- To koniecznie niech twój mąż wybierze się do lekarza. Ale jeśli chodzi o posiłki, to powiedz mu, że ma zachowywać się tak jak przy lekkim zatruciu - poinstruowałam po czym dodałam: - A ty się uspokój. Twój mąż to poważny facet. Nie da zrobić krzywdy dziecku. I nie musisz mu pakować do walizki całej encyklopedii zdrowia...

Komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Nasze akcje

Wideo