Policyjna kamera w okolicach molo

Policyjna kamera w okolicach molo

Iwona Marciniak iwona.marciniak@gk24.pl

Głos Koszaliński

Aktualizacja:

Głos Koszaliński

Kołobrzeskie molo - to puste wczoraj miejsce latem jest jednym z najchętniej odwiedzanych w kurorcie.

Kołobrzeskie molo - to puste wczoraj miejsce latem jest jednym z najchętniej odwiedzanych w kurorcie. ©Fot. Karol Skiba

To dobra wiadomość dla ubiegających się o to od lat kupców. Zła jest taka, że urządzenie zostanie zamontowane... po sezonie.
Kołobrzeskie molo - to puste wczoraj miejsce latem jest jednym z najchętniej odwiedzanych w kurorcie.

Kołobrzeskie molo - to puste wczoraj miejsce latem jest jednym z najchętniej odwiedzanych w kurorcie. ©Fot. Karol Skiba

Obrotowa kamera przy molo ma rejestrować obraz tego, co będzie się dziać na całej długości Bulwaru Szymańskiego. Dokumentacja budowy masztu i montażu znajdującej się na nim kamery będzie gotowa na na początku lipca.

Niestety, biorąc pod uwagę czas, jakiego wymaga ogłoszenie przetargu, kamera pojawi się przy molo najwcześniej w sierpniu, i to może nawet pod koniec miesiąca. Nie będzie działać w sezonie, gdy byłaby najbardziej potrzebna.

- Ale za to zyskamy jeszcze jedną dodatkową kamerę, przy skateparku na osiedlu Ogrody - powiedział nam wczoraj Krzysztof Tkacz z wydziału inwestycji Urzędu Miasta w Kołobrzegu.

Krzysztof Tkacz zapowiedział ponadto, że zgodnie z sugestiami policji zmieniona zostanie też lokalizacja kamery zamontowanej na budynku Szkoły Podstawowej nr 3. Dotąd policjanci mogli za jej pomocą oglądać... korony drzew rosnących na Skwerze Pionierów i przelatujące ptaki. Teraz obracająca się wokół własnej osi kamera zostanie osadzona na maszcie, który stanie na skwerze.

Obraz ze wszystkich 9 kamer, jakimi ma w sumie dysponować miasto, obserwować będzie wkrótce nie dyżurny policjant, a trzy osoby z orzeczoną niepełnosprawnością, zatrudnione przez miasto wyłącznie w tym celu. Będą pracować w systemie zmianowym.

Handlujący przy molo wieść o montażu kamery przyjmują już bez entuzjazmu, z którym przez lata dopominali się o nią w Urzędzie Miasta. Jeszcze rok temu deklarowali chęć dołożenia się do tej inwestycji. Odkąd miasto, przedłużając umowy na dzierżawę ich lokalizacji handlowych podwyższyło kupcom stawki, stali się oni bardziej powściągliwi: - Na kamerę mieliśmy się zrzucić, każdy po 2 tysiące złotych - powiedział nam Dariusz Front. - Ale nowe stawki są takie, że niektórzy z nas płacą rocznie nie 15 tys. zł jak dotąd, a 24 tysiące. Miasto wzięło więc sobie od nas znacznie więcej niż sumę, jaką deklarowaliśmy. Do tego będzie dostawać tyle co roku. Sprawa naszego dofinansowania stała się więc otwarta.

Komentarze (2)

Wszystkie komentarze (2) forum.gk24.pl

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Nasze akcje

Wideo