Niekłonice: Jeziorko w rzepaku. Mieszkańcy chcą odszkodowania
Dodano: 22 lutego 2012, 18:15 Autor: Marian Dziadul, marian.dziadul@mediaregionalne.pl
Gospodarzom z Niekłonic (gm. Świeszyno) woda zalała zasiewy. Uważają, że to skutek prac ziemnych prowadzonych przez miasto Koszalin. Domagają się odszkodowania.Na przyległych do Koszalina polach gospodarzy z Niekłonic utworzyły się jeziorka. To zdjęcie zostało wykonane w styczniu, przed mrozami. (fot. Fot. archiwum)
Ten artykuł powstał dzięki naszemu czytelnikowi.
Chcesz wysłać do nas artykuł?
Konopackim, gospodarzom ze wsi Niekłonice (gm. Świeszyno), woda zalała łąkę i zasiewy rzepaku. Lustro wody (obecnie skutej lodem) liczy w sumie prawie hektar. Rolnicy są przekonani, że to skutek inwestycji wodno-kanalizacyjnych prowadzonych w roku ubiegłym przez miasto Koszalin przy ulicy Szczecińskiej. – Nasze ziemie przylegają do Koszalina – tłumaczy Andrzej Konopacki.
W przekonaniu, że to sprawka miasta utwierdza Konopackich fakt, że to nie pierwszy taki przypadek w historii prowadzenia przez nich gospodarstwa.
– W 1996 roku na naszej łące i kartoflisku powstało jezioro trzyhektarowe (o tej sprawie pisaliśmy wówczas w "GK” – dop. red.) – wspomina Jolanta Konopacka.
– Wtedy miasto też nie poczuwało się do winy, choć okazało się, że podczas prac ziemnych przy ulicy Szczecińskiej zniszczone zostały urządzenia melioracyjne. W końcu trzeba było iść do sądu po odszkodowanie. Konopaccy zapewniają, że nie chcieliby się włóczyć po sądach. Stąd podjęli próbę polubownego załatwienia sporu. Do Urzędu Miasta Koszalin wystosowali pismo, z nadzieją, że dogadają się z prezydentem.
Niestety, odpowiedź zastępcy prezydenta Andrzeja Kierzka nie zadowoliła gospodarzy, czemu zresztą trudno się dziwić. Urzędnik zapewnia w nim, że budowa kanalizacji sanitarnej i deszczowej przy ulicy Szczecińskiej (w okolicach hurtowni budowlanej Tęcza) "nie było przyczyną uszkodzenia drenażu”. Ponadto urzędnik wyraził wątpliwość, że roboty prowadzone w dużej odległości od ziem Konopackich nie mogły przyczynić się do ich zalania.
– To stanowisko wyrażone w piśmie władze miasta podtrzymują – przekazał nam Robert Grabowski, rzecznik prasowy koszalińskiego ratusza.
Przy okazji warto dodać, że – po pracach ziemnych przy ulicy Szczecińskiej prowadzonych przez miasto – nie tylko Konopaccy zostali zalani. Parę dni temu pisaliśmy o skargach przedsiębiorców z Koszalina, którzy swoje firmy prowadzą przy tej ulicy. Zalewa im piwnice i hale produkcyjne. Doszło do spotkania biznesmenów z władzami Koszalina. Na tym spotkaniu wiceprezydent Andrzej Kierzek przyznał, że być może w okolicach ulicy Szczecińskiej przestało prawidłowo funkcjonować odwodnienie.




