Pazura i Kryszak nakręcą film w Policku. Gwiazdy ekranu pod Koszalinem
Dodano: 22 lutego 2012, 7:00 Autor: Joanna Krężelewska, joanna.krezelewska@gk24.pl
W Policku, 7 kilometrów od Koszalina, rozpoczną się zdjęcia do nowego filmu Bartka Brzeskota "Antyterapia”. Zagrają w nim gwiazdy polskiego ekranu. Wystąpią również... mieszkańcy miasta.– Jedna ze scen, dość komiczna, będzie kręcona przed koszalińskim ratuszem, w miejscu znanym i charakterystycznym – zdradzają kierownicy produkcji: Kamil Niewiński i Kuba Kowalski (z prawej). (fot. Radek Koleśnik)
Cezary Pazura, Jerzy Kryszak, Krzysztof Kiersznowski, Bartek Żukowski – serialowy Walduś Kiepski, Marcin Wójcik z kabaretu Ani mru mru, czy Edyta Jungowska – nazwiska aktorów, którzy pojawią się w filmie "Antyterapia” są już znane. Za produkcję odpowiedzialne są firmy Mastershot i B&P. Znane jest też miejsce, gdzie już w kwietniu kręconych będzie 76 scen do filmu. Przypomnijmy – tym obrazem koszaliński reżyser i scenarzysta Bartek Brzeskot, twórca filmu "Nie ma takiego numeru”, chce zwrócić oczy Polaków na Koszalin – niemal sześćdziesiąt procent zdjęć kręconych będzie właśnie w naszym mieście.
– Zaczynamy jednak od lokalizacji wewnętrznej. Trwają już prace adaptacyjne w hali, którą użyczył nam Jerzy Bokiej – mówi Kamil Niewiński, kierownik produkcji. Hala jest położona niedaleko Cichego Dworu w podkoszalińskim Policku.
– W jednym miejscu będziemy pracować, będziemy mieć zakwaterowanie, catering. To ułatwi nam pracę – tłumaczy Niewiński. Hala ma około 5,5 metra wysokości, po demontażu części stropu będzie to nawet 8 metrów. Dzięki temu filmowcy bez problemu zamontują potrzebny sprzęt.
Zdjęcia kręcone będą najnowocześniejszymi kamerami, których używał na przykład Peter Jackson przy produkcji "Hobbita”. Po raz pierwszy zostały użyte w filmie "Nostalgia anioła”.
– To kamery wrażliwe na każdy szczegół. Widzą wskazówki zegara na piątym planie, więc wymagają one dopracowanej scenografii – zdradza tajniki pracy zastępca kierownika produkcji "Antyterapii” Kuba Kowalski. Założeniem filmu jest, by w każdej ze scen grało minimum ośmiu aktorów.
– To skomplikowane, ale przecież o to chodzi, by mierzyć wysoko i osiągać założony cel – dodaje. Co ciekawe, dźwięk będzie nagrywany i montowany w Koszalinie. Na ulicach miasta ekipę aktorską będzie można zobaczyć w lipcu. Musi być zielono, musi być ciepłe, słoneczne światło.
– Kręcić będziemy w miejscach charakterystycznych dla miasta. Przy związkowcu, przy ratuszu. Są też sceny przejazdu przez miasto w samochodzie, więc Koszalin będzie tłem dla historii – zdradza Kamil Niewiński.
Do drugiej części zdjęć zaangażowani zostaną koszalinianie, którzy zgłosili się na casting do "Antyterapii”.
O czym to film? Opowiedział nam reżyser i autor scenariusza: – Rzecz dotyczy psychoterapii. Bohaterami są ludzie z różnymi problemami – od nimfomanii po uzależnienie od władzy, gier czy alkoholu. Wszystko zamyka się w formule tragikomedii. Główny bohater buntuje się przeciwko systemowi, w którym jednostka spychana jest na plan dalszy, bo liczy się grupa – zdradził Bartek Brzeskot.




