Piątek 30.07.2010 | Pogoda

gk24 » Pomorze

dodano: 12 marca 2010, 6:00

tagi:detektywprowokacjaUrząd Morski

Afera: Podwładni szpiegowali szefa Urzędu Morskiego

Historia bez precedensu. Grupa pracowników Urzędu Morskiego w Słupsku wynajęła detektywów, aby śledzili dyrektora urzędu. Twierdzą, że łamie on prawo i mają na to dowody.

Gmach Urzędu Morskiego w Słupsku.

Gmach Urzędu Morskiego w Słupsku.

Wkrótce na naszej stronie internetowej opublikujemy fragmenty filmu nakręconego przez detektywów

- Mieliśmy dość. W urzędzie dochodzi do nieprawidłowości – mówią pragnący zachować anonimowość pracownicy UM. – Nie widzieliśmy innego sposobu, jak udokumentować te nieprawidłowości.

Dwóch detektywów śledziło Mariusza Szuberta, dyrektora Urzędu Morskiego w Słupsku, od 22 czerwca do 4 lipca ubiegłego roku. Obserwowali go przez całą dobę, z naciskiem na godziny pracy. Powstał z tego obszerny raport składający się z nagrań kamerą wideo, notatek i zapisków rozmów telefonicznych.

Detektywi działali czasami w stylu słynnego agenta Tomka z CBA. Zaproponowali na przykład Szubertowi zorganizowanie obozu wypoczynkowego.


___________________________
Dlaczego pracownicy UM z ujawnieniem materiałów czekali ponad pół roku? Co powiedział dyrektor Szubert w rozmowie z "Głosem? Jak zareagował na fakt, że był śledzony? O tym przeczytasz w piątkowym (12 marca) papierowym wydaniu Głosu Koszalińskiego. Teraz Głos Koszaliński możesz kupić w wygodny sposób przez Internet. Kliknij tutaj >>> by wejść na stronę e-głosu.


Moto

Znajdź:

Praca

Praca:

Sonda

Nie ma ankiety dla tego dziaŁu.