dodano: 14 grudnia 2009, 14:00
tagi:świdwinarnoldboraśkoszalinmarlenapłećtransseksualista
Transseksualny Arnold Boraś ze Świdwina chce operacyjnie zmienić płeć i zostać Marleną. Dziś sąd zajął się ustaleniem jego płci (zobacz film)
ing
Ustaleniem płci sądy zajmują się bardzo rzadko. Przed koszalińskim Sądem Okręgowym toczyły się w ciągu kilku ostatnich lat zaledwie dwie. Dziś formalnością miała być trzecia, ale na wyrok Arnold Boraś, który chce być Marleną, musi poczekać.
O Arnoldzie Borasiu transseksualiście ze Świdwina pisaliśmy jako pierwsi, kiedy to rozpoczynał kurację hormonalną, która miała przygotować go do operacji zmiany płaci.
Arnold ze Świdwina jest transseksualistą. Chce być kobietą. I nią zostanie
Już wtedy Arnold był po szeregu badań i testów, potwierdzających jego transseksualizm i leczył się w warszawskim Zakładzie Psychosomatyki, Seksuologii i Patologii Więzi Międzyludzkich. By móc poddać się operacji zmiany płci, którą wykonują lekarze szpitala Klinicznego Akademii Medycznej w Gdańsku, przed sądem musi odbyć się sprawa dotycząca ustalenia płci.
Dopiero na mocy prawomocnego wyroku Arnold Boraś będzie mógł sprostować swój akt urodzenia i wystąpić o nowy dowód osobisty, uwzględniający jego nowe imię i płeć, a tym samym zyskać nowy numer PESEL. Stąd dzisiejsza rozprawa w koszalińskim Sądzie Okręgowym.
A procedura prawna jest taka - to Arnold Boraś, mimo że jest pełnoletni, musiał wytoczyć powództwo przeciw swoim rodzicom, licząc się z tym, że ich sprzeciw może przedłużyć postępowanie sądowe. I tak się niestety stało.
Więcej w we wtorek w papierowym wydaniu Głosu.
GK24 znajdziesz także na 
Przeczytaj więcej
