Mielno. Jeszcze w tym roku ma ruszyć potężna budowa portu na 100 jachtów nad kanałem
Dodano: 2 kwietnia 2009, 6:00 Autor: Inga Domurat, inga.domurat@gk24.pl
Koncepcja, którą pokazuje Bogusław Adamów, pracownik Urzędu Gminy w Mielnie, zakłada, że ten most nad kanałem, łączący Unieście z Łazami, będzie zwodzonym. (fot. Fot. Radosław Koleśnik)
Koncepcja była gotowa w 2006 roku, ale dopiero teraz są unijne pieniadze na pierwszy etap. A to dzięki przystąpieniu gminy do projektu "Zachodniopomorski Szlak Żeglarski” Zachodniopomorskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej.
- Firma SENER z Warszawy zaktualizowała koncepcję, jest w trakcie wykonywania projektu budowlanego i wykonawczego, co będzie kosztować ponad 3,6 mln złotych. Czekamy już właściwie tylko na wyniki badań geologicznych - wyjaśniał nam Henryk Bieńkowski, sekretarz w Gminie Mielno.
Basen na 100 jachtów
Założenia? Budowa będzie podzielona na dwa etapy. W pierwszym - wykonanie basenu portowego na lądzie przy jeziorze Jamno (teren za oczyszczalnią w Unieściu, w kierunku Łaz) wraz z budynkami administracyjnymi, stacją paliw, sklepami, parkingami. W basenie o szerokości 80 m, trzymetrowej głębokości i długości do 500 metrów, cumować będzie mogło do 100 jachtów o długości maksymalnie 12 metrów, pływających po jeziorze Jamno.
Gmina liczy na uzyskanie pozwolenia na budowę jeszcze w listopadzie, by przetarg wykonawczy ogłosić w grudniu. Jeśli procedura się nie przeciągnie, to w 2010 roku ruszą roboty. Ich koszt - ok. 20 mln złotych, z których ok. 11,5 mln zł zwróci Unia.
Morze - mrzonki przyszłość
Drugi etap, budowa basenu zewnętrznego - potężnych falochronów na Bałtyku, ciągnących się prawie 500 metrów w głąb morza, mostu zwodzonego i śluzy przeciwpowodziowej - to pieśń przyszłości.
- Owszem, zgodziliśmy się właśnie na przystąpienie do sporządzenia miejscowego planu przestrzennego zagospodarowania na mierzei, by został w nim uwzględniony port. Ale gwarancji na uzyskanie pieniędzy na jego budowę nie ma żadnych. Chodzi o około 100 mln złotych - mówił nam Tadeusz Jarząbek, radny gminny.
Rybacy są na nie
Budowy portu obawiają się rybacy z Unieścia.
- Chcemy zostać tu, gdzie dziś jesteśmy, a obawiamy się tego, że będziemy zmuszeni się stąd wynieść i kutry cumować w porcie. I na to się nie godzimy. Niech gmina nasze kutry zostawi w spokoju - apelował Patryk Kruk, którego rodzina od trzech pokoleń zajmuje się łowieniem ryb.


