Czwartek 2.09.2010 | Pogoda

gk24 » Miasta » Koszalin

dodano: 7 kwietnia 2007, 0:01

Bajki o ulicach

Marzena Sutryk, marzena.sutryk@gk24.pl

Jakie miasto może się pochwalić ulicami, z których ponad 90 procent jest w bardzo dobrym stanie? To... Koszalin!

Tak w rzeczywistości wyglądają koszalińskie ulice.

Tak w rzeczywistości wyglądają koszalińskie ulice.

(Radek Brzostek)

Na zlecenie koszalińskiego ratusza warszawska firma DHV POLSKA przygotowała "rewelacyjny” dokument. To tzw. Zintegrowany Plan Rozwoju Transportu Publicznego. Koszt opracowania - 240 tys. złotych! Co z niego można wyczytać? M. in., że analiza stanu ulic w Koszalinie (sprawdzono ok. 90 km z ok. 200 km) "wskazuje, że ponad 67 km sieci ulicznej jest w stanie dobrym, natomiast ponad 7 km ulic wymaga bardzo pilnie przeprowadzenia zabiegów remontowych nawierzchni”. Kierowcy jeżdżący po mieście pewnie przecierają oczy ze zdumienia. W księdze (226 stron!) jest więcej "kwiatków”.


- Dokument jest potrzebny, byśmy mogli ubiegać się o fundusze unijne - próbuje tłumaczyć Grzegorz Śliżewski, rzecznik koszalińskiego Urzędu Miejskiego. - Sami nie mogliśmy tego przygotować.Potrzebni są fachowcy, których nie mamy w ratuszu ani w Zarządzie Dróg Miejskich.

Sprawdziliśmy; w Polsce są samorzady, które same sobie poradziły z opracowaniem planu. Co więcej, przedstawiciel Urzędu Marszałkowskiego, gdzie trafiają te dokumenty, stwierdza, że... może je przygotować każdy.


Projektanci z warszawskiej firmy zaproponowali m.in., by zlikwidować linię autobusową nr 15, kursującą do szpitala.

Projektanci z warszawskiej firmy zaproponowali m.in., by zlikwidować linię autobusową nr 15, kursującą do szpitala.

(Fot. Piotr Czapliński)

Po łebkach, byle jak, za to bardzo drogo - tak koszalińscy radni komentują opracowanie o stanie koszalińskich dróg i komunikacji miejskiej.

Zintegrowny Plan Rozwoju Transportu Publicznego jest potrzebny, bo gmina musi złożyć go razem z wnioskiem o dofinansowanie inwestycji drogowych i komunikacyjnych z funduszy unijnych. Autorzy projektu (DHV POLSKA; firma jako jedyna stanęła we wrześniu 2005 roku do przetargu na opracowanie dokumentu i go wygrała) przygotowanego dla Koszalina zauważają m.in., że należy wyprowadzić ruch tranzytowy ze Śródmieścia poprzez rozbudowanie dróg krajowych nr 6 i 11 i dokończenie obwodnicy śródmiejskiej. Według nich trzeba też zrewitalizować Śródmieście i ograniczyć w nim ruch samochodowy. Do tego zalecają remont dróg, które mają znaczenie dla Koszalina, bo łączą miasto z wybrzeżem. Pięknie, tylko po co płacić za te oczywistości 240 tys. złotych?!

Riwiera Koszalińska
Na wstępie opracowania dowiadujemy się, że Koszalin jest położony w północno-zachodniej Polsce, nad Bałtykiem, w województwie zachodniopomorskim. Do tego chwalą nas, bo piszą, że jest to jeden z najbardziej atrakcyjnych turystycznie regionów w kraju. Potem jest o kompleksach leśnych, liczbie mieszkańców w mieście i województwie i o bezrobociu.

Gdyby ktoś nie wiedział, to obszar między Kołobrzegiem, Ustroniem, Gąskami, Sarbinowem, Chłopami, Łazami, Dąbkami, Darłowem i Jarosławcem to Riwiera Koszalińska. I znowu się dowiadujemy, że to jeden z najbardziej atrakcyjnych regionów Polski. Tu może nas też porazić od rewelacji, bo czytamy, że "Czynnikiem, który może znacząco zwiększyć atrakcyjność regionu lub w przypadku zaniedbania uniemożliwić wzrost konkurencyjności regionu, jest poprawa stanu systemu transportowego".

Łyk historii
Gdyby ktoś zapragnął poznać przeszłość miasta, też znajdzie coś dla siebie. Czytamy, że "Historia miasta Koszalina sięga czasów piastowskich. Po raz pierwszy Koszalin wymieniony został w Kronice Wielkopolskiej, jako jeden z grodów zdobytych w 1107 roku przez Bolesława Krzywoustego. Już od X do XIII wieku jako gród słowiański spełniał rolę usługową wobec słynnego ośrodka kultowego na pobliskiej Górze Chełmskiej.".

O ścieżkach rowerowych
Projektanci dużo miejsca poświęcają analizie ścieżek rowerowych. "Miasto średniej wielkości, a do takich zaliczyć można Koszalin, wyraźnie sprzyja korzystaniu z roweru." Ale autorzy projektu zauważają też, że "Warunki do podróżowania rowerem w Koszalinie są trudne", bo... jest za mało ścieżek rowerowych, za duży ruch samochodów, a te do tego auta szybko jeżdżą. Czyżby tego nie wiedzieli urzędnicy w ratuszu?

Piesi mają dobrze
Czytamy dokument dalej i dowiadujemy się, że "stan rozwoju infrastruktury dla ruchu pieszego w Koszalinie należy ocenić generalnie pozytywnie. Większość odcinków chodników i ciągów pieszych posiada nową nawierzchnię z kostki betonowej lub z płyt betonowych". Przy okazji można też wyczytać, że ulica Dworcowa jest - tak, tak - główną ulicą handlową w mieście.

O parkingach
"Na podstawie zebranych informacji, w Koszalinie zasadniczo nie występują problemy parkingowe. Jedynie w obszarach centralnych, w sąsiedztwie budynku Urzędu Miasta oraz innych instytucji publicznych, występuje czasowo brak wolnych miejsc parkingowych. Jednakże wysoka rotacja parkujących pojazdów powoduje, że znalezienie miejsca do parkowania w centrum zasadniczo nie jest trudne". Projektanci podpowiadają, by w całym centrum, na każdym kroku, wprowadzić płatne miejsca parkowania.


NASZ KOMENTARZ

Gdzie ci fachowcy?
Z faktem, że "plan rozwoju transportu" jest potrzebny, nie dyskutujemy. Oburza natomiast fakt, że aż tyle miasto za niego zapłaciło. Tym bardziej, że prezydent Koszalina zawsze powtarza, że otacza się fachowcami. Teraz nagle okazało się, że czar prysł - ani w urzędzie, ani w ZDM nie było ludzi, którzy poradziliby sobie z przygotowaniem dokumentu.
Marzena Sutryk

Superdrogi

Dalej jest o koszalińskich ulicach. By ocenić ich stan, wytypowano około 90 kilometrów dróg. Badający oceniali "spękania asfaltu, nierówności podłużne i głębokości kolein". I co? Doszli do wniosku, że jest nieźle. Ba, jest nawet bardzo dobrze! "Wykonana ocena stanu powierzchni na wytypowanych odcinkach ulic w Koszalinie wykazała, że na większości sieci (ponad 90 procent) stan nawierzchni jest bardzo dobry.". I - uwaga, uwaga! - "Nie odnotowano odcinków, na których stan byłby bardzo zły".

I jeszcze jedna perełka: "Przeprowadzona analiza zagregowanych wyników stanu nawierzchni sieci ulicznej w Koszalinie wskazuje, że ponad 67 km sieci ulicznej jest w stanie dobrym, natomiast ponad 7 km ulic wymaga bardzo pilnie przeprowadzenia zabiegów remontowych nawierzchni."

MZK pod ostrzałem
Z części opracowania dotyczącego Miejskiego Zakładu Komunikacji wynika, że autobusy miejskie są w opłakanym stanie, a firma niemalże chyli się ku upadkowi. No i że ceny biletów MZK są za wysokie, a klientów wciąż ubywa. Do tego układ linii autobusowych jest podobno zbyt skomplikowany. By go uprościć i przy okazji zaoszczędzić, projektanci proponują zlikwidować kilka połączeń.

Na spotkaniu z autorami planu najbardziej zdenerwowany był Roman Bielecki, prezes MZK. - Państwo zebraliście od nas materiały. Zrobiliście knot. I to nie jest tylko moje zdanie, ale też innych fachowców. To nie jest program uzdrowicielski. Stwierdzenie, że firma jest w złej kondycji i płynność się pogarsza - to nas obraża. Nasza firma jest jedną z lepiej działających w Polsce i nasz tabor jest jednym z najlepszych. Wszelkie zmiany na liniach wprowadzamy na podstawie wieloletnich obserwacji i wniosków mieszkańców.


PO CO TEN PLAN?

Agnieszka Lisicka, dyrektor Departamentu Intergracji Europejskiej Urzędu Marszałkowskiego w Szczecinie

- Takie dokumenty będą wymagane przy wnioskach o fundusze unijne, składanych do Urzędu Marszałkowskiego. Nie ma wytycznych co do objętości i zakresu opracowania. Dokument musi być przyjęty przez Radę Miejską i ma zawierać konkretne zadania i ich finansowanie. Takie opracowanie może zrobić każdy, kto się czuje na siłach. Nie potrzeba do tego żadnych uprawnień. A jak samorządy same nie potrafią, wówczas zlecają takie zadanie.

Nie mają fachowców
Zapytaliśmy w Urzędzie Miejskim, dlaczego dokument jest tak obszerny (ma ponad 200 stron), a przede wszystkim tak drogi. - Nie ma takich wymogów, które mówią, jak taki dokument ma wyglądać - przyznaje Ryszard Zdrojewski, dyrektor wydziału rozwoju, który zlecał dwa lata temu przetarg. - Robiliśmy rozeznanie, jak takie dokumenty wyglądają. Na tej podstawie przygotowaliśmy zakres oczekwiań. Cena? Tyle to kosztuje. Dlaczego nie zrobiliśmy tego sami? Gdyby się dało, to byśmy zrobili.

- Zrobiliśmy rozeznanie i okazało się, że do tego potrzebni są specjaliści, których nie ma w urzędzie ani w Zarządzie Dróg Miejskich. Dlatego zleciliśmy to zadanie - wtóruje mu Grzegorz Śliżewski, rzecznik koszalińskiego ratusza.

A jednak można
Sprawdziliśmy. Zintegrowny Plan Rozwoju Transportu Publicznego na lata 2005 - 2013 ma też m.in. Urząd Miasta w Lublinie. Dokument 350-tysięcznego miasta liczy 57 stron. - Zrobiliśmy go sami, siłami pracowników wydziału gospodarki komunalnej - mówi Mirosław Kalinowski, rzecznik ratusza w Lublinie.

Dotarliśy też do Tomasza Piersiaka z Centrum Innowacji, Technologii i Rozwoju w Zielonej Górze. - Moja firma robiła podobne opracowanie dla Zielonej Góry, ale chodziło tylko o analizę komunikacji publicznej i wzięliśmy za to około 40 tys. złotych. Nie robiliśmy natomiast rozwoju sieci drogowej, ale wiem, że nasz ratusz zlecał osobno takie opracowanie za ponad 100 tys. złotych.


Przeczytaj więcej

Forum

  • Na razie brak komentarzy, twój może być pierwszy.

Moto

Znajdź:

Praca

Praca:

Inne

Sonda

Czy w Koszalinie mamy doskonałe drogi?

wyniki głosowania
Liczba głosów: 453.